Zapraszam serdecznie do lektury mojego najnowszego artykułu: „Perspektywy rynkowe dla „zielonej” stali produkowanej z wykorzystaniem wodoru” opublikowanego w Wydawnictwo „Nowa Energia”.
Link: https://nowa-energia.com.pl/2025/09/25/perspektywy-rynkowe-dla-zielonej-stali-produkowanej-z-wykorzystaniem-wodoru/
W tekście przyglądam się technologii produkcji stali przy użyciu zielonego wodoru i analizuję jej ekonomiczne, regulacyjne i rynkowe uwarunkowania — a także to, dlaczego może być to szansa właśnie dla Polski, jeśli tylko przemysł energochłonny nie zostanie pozostawiony sam sobie w procesie transformacji.
Kontekst
W obecnych debatach o transformacji polskiej energetyki często mówi się o OZE, elektromobilności, inteligentnych sieciach — i słusznie, bo to bardzo ważne obszary.
Jednak przemysł energochłonny (w tym hutnictwo stali) pozostaje w tym dyskursie zbyt często w tle. W efekcie projekty ambitne i dużej skali (jak np. w Skandynawii) zalążkują tam, gdzie warunki regulacyjne, dostęp do taniej i odnawialnej energii oraz wsparcie finansowe są najkorzystniejsze.
W Polsce natomiast istnieje ryzyko, że hutnictwo stali zacznie być systematycznie wypychane z rynku, a kraj staje się coraz bardziej uzależniony od importu stali niskoemisyjnej i zwykłej, co nie tylko osłabia suwerenność przemysłową, ale także redukuje nasze możliwości rozwijania krajowego klastru technologii nisko- i zero-emisyjnych.
Dlaczego warto go przeczytać?
W artykule m.in.
1. Omawiam, jak technologia oparta na metodzie DRI-EAF z użyciem zielonego wodoru może zredukować emisje CO₂ nawet do ≈ 97% w porównaniu z klasyczną produkcją.
2. Wskazuję mechanizmy kosztowe i regulacyjne (jak EU ETS, zielona premia dla stali niskoemisyjnej), które dziś decydują o tym, czy inwestycja ma szansę na opłacalność.
3. Analizuję skalę rynku zielonej stali, jego tempo wzrostu i bariery wejścia — co dobrze pokazuje, że to nie tylko kwestia technologii, ale modelu biznesowego i współdziałania regulatora, inwestora i odbiorcy.
Wnioski dla Polski
Jako autor i praktyk widzę wyraźne dwa wyzwania, które warto wziąć na warsztat:
1. Włączenie przemysłu energochłonnego w ramy transformacji – nie ograniczajmy dyskusji tylko do OZE i sieci, bo to może oznaczać, że przemysł stalowy pozostanie poza głównym nurtem wsparcia.
2. Budowa krajowego ekosystemu technologii zielonej stali – jeśli Polska przegapi falę „zielonej stali”, to popyt na nią może zostać zaspokojony przez import, podczas gdy my tracimy wartość dodaną i miejsca pracy w nowych łańcuchach wartości.
Serdecznie polecam!