Republikanie od kuchni

Co to znaczy „jestem republikaninem”? Kim są polscy Republikanie? Czy mają coś wspólnego ze swoimi amerykańskimi odpowiednikami? O co chodzi Wiplerowi? Jeśli tutaj trafiłeś, to znaczy, że albo już sobie odpowiedziałeś na te pytania, albo dopiero szukasz odpowiedzi. To dobrze. W ludzkiej naturze leży poszukiwanie wiedzy, gdyż jest ona gwarantem rozwoju, ale też jest podstawą moralności i etycznego postępowania. Słynne słowa Sokratesa (a przynajmniej jemu przypisywane): „wiem, że nic nie wiem” oznaczają właśnie to, że bez świadomości własnej niewiedzy i chęci zrozumienia otaczającego nas świata nie możemy postępować dobrze. Bo rozpoznawania dobra od zła też trzeba się nauczyć.

Mam nadzieję, że ten filozoficzny wstępniak nie odrzucił nikogo na tyle, by odpuścić sobie dalsze czytanie. Obiecuję, że ten wpis napisany będzie bez zbędnego zadęcia i patosu. Bo to ma być polityka od kuchni, a w kuchni rozmawiamy swobodnie i szczerze. Gdzie rozmawia się lepiej, niż w kuchni? Nie będę przy tym aspirował do znacznie bardziej ode mnie doświadczonego Kamila Frydlewicza, który w kuchni czuje się jak lew w dżungli ;). No ale starczy wstępu, przejdźmy do rzeczy.

O mojej politycznej przeszłości (a był w niej i UPR, i Korwin, i PiS) napisałem na stronie O autorze. Nie będę popadał w megalomanię i zachęcał do jej przeczytania, ale gdyby ktokolwiek chciał sprawdzić jaki jest ten „typowy republikanin”, to to jest dobre miejsce :). Szczególnie w punkcie 3 przedstawiłem moją drogę od startowania z list KWW JKM w wyborach samorządowych 2010 do dzisiejszej działalności pod skrzydłami Przemka Wiplera. Przejdę więc teraz do szczegółów – jak wygląda Ruch „R” od środka!

kochanowski
Tradycje polskiego republikanizmu sięgają I Rzeczpospolitej

Pierwsze pytanie, jakie należy sobie postawić, to: czym właściwie jest republikanizm? Co oznacza dla mnie to słowo? Otóż republikanizm to troska o dobro wspólne . Res publica, czyli „rzecz wspólna” właśnie, to nie tylko abstrakcyjny byt nazywany państwem, ale też cała otaczająca nas proza życia. To z jednej strony chodniki, parki, ulice, stadiony, ale też budżet państwa, inwestycje samorządowe, kontrakty budowlane podpisywane przez GDDKiA. Dlatego jakkolwiek republikanizm jest skierowany na życie społeczne, a w szczególności na politykę, to jest on głównie postawą moralno-etyczną. Określa ona sposób odnoszenia się do spraw społecznych ale przede wszystkim pewną hierarchię wartości w relacjach człowiek-człowiek i obywatel-państwo.

Republikanie są zwolennikami dużej swobody w życiu gospodarczym, ale w przeciwieństwie do anarchokapitalistów widzą potrzebę w funkcjonowaniu państwa jako podmiotu odpowiedzialnego nie tylko za wojsko i policję. Naszym zdaniem szczególnej ochronie ze strony aparatu władzy powinna podlegać rodzina. Trzeba ją wspierać i zachęcać małżeństwa do posiadania dzieci. Oczywiście nikt nikomu do łóżka nie ma zamiaru zaglądać, ani karać za brak potomstwa. Trzeba jednak stworzyć takie warunki, aby ludzie chętniej decydowali się na potomstwo i by jego posiadanie – niezależnie od liczby – nie ograniczało w niczym rodzin. Tym, moim zdaniem, różnicy się od socjalistów, socjaldemokratów czy qusi-prawicę w stylu Prawa i Sprawiedliwości, że swoje działania chcemy przeprowadzać na gruncie wolnościowym, ograniczając swobodę działania obywatela tylko w koniecznym i możliwie jak najmniejszym stopniu, przyjmując na początku, że jeśli nie będzie to niezbędne, to tego nie będziemy robić.

Wśród nas jest wielu liberałów czy wręcz libertarian. Moim zdaniem to dobrze, bo takie osoby szybciej wyczuwają, że przekraczana jest cienka granica między koniecznością ingerencji, a pokusą pokazania siły. Wiele z tych osób poważnie angażuje się w prace Stowarzyszenia, w przyszłości stanowić będą więc pewnie górną część naszych struktur i to potencjalnie oni będą startować w wyborach. Jeśli więc uda się nam przekroczyć próg wyborczy, to możecie być pewni, że w osobach naszych przyszłych posłów i senatorów znajdziecie prawdziwych obrońców Waszej wolności.

Ale zejdźmy na ziemię, do wyborów parlamentarnych jeszcze dwa lata, które będą musiały zostać wypełnione ciężką pracą, jeśli chcemy marzyć o wejściu do Sejmu. Skupmy się na tym, co jest teraz. W chwili obecnej Stowarzyszenie „Republikanie” – bo taka jest nasza oficjalna osobowość prawna – skupia niecały tysiąc zarejestrowanych członków i przeszło trzy tysiące sympatyków. Obie liczby stale i w szybkim tempie rosną. Jak wygląda organizacja tych ludzi? Na szczycie jest Zarząd Stowarzyszenia, w którym zasiadają:

  • Przemysław Wipler – prezes Stowarzyszenia – poseł na Sejm RP z listy PiS, opuścił ten klub w czerwcu 2013r.
  • Anna Streżyńska – wiceprezes Stowarzyszenia – była prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej
  • Łukasz Wróbel – Sekretarz Zarządu – prolifer z Warszawy z dużym doświadczeniem przy różnych projektach politycznych
  • Michał Czarnik – prawnik, ekspert Fundacji Republikańskiej
  • Paweł Gruza – doradca podatkowy, ekspert Fundacji Republikańskiej

Jak widzicie, są to tęgie głowy, które jednak nie są szczególnie znane poza swoimi środowiskami. Fajne jest to, że skupiają się one na najważniejszych kwestiach, ale nie zamykają przy tym możliwości dla szeregowych członków Stowarzyszenia. Tym samym każdy, kto chce być aktywny i się wypromować, ma na to szanse. Bardzo ważne jest też to, że na razie nie przyjmujemy do Republikanów „obytych” polityków. Budujemy struktury na ludziach zupełnie świeżych bądź z małym doświadczeniem politycznym, zazwyczaj samorządowym. Każdy ma więc równe szanse na nauczenie się polityki i awans w górę. Liczy się praca, praca i jeszcze raz praca.

A jak wygląda ta praca, czyli realne budowanie Republiki? 🙂 Podstawową komórką naszej republikańskiej rodziny jest Klub Republikański (KR). Powstają one w całej Polsce i obejmują zazwyczaj jedną miejscowość. Wyjątkiem jest Warszawa, która z racji swojej wielkości i ustroju samorządowego potrzebuje bardziej rozbudowanej struktury – tutaj kluby są w (na razie prawie) każdej dzielnicy. Ja dowodzę KR na Pradze Północ. Spotykam się razem z członkami i sympatykami klubu raz na dwa tygodnie w lokalu „Skład Butelek” (który serdecznie polecam) i tam dyskutujemy o problemach dzielnicy, o naszych akcjach, przemyśleniach, pomysłach. Spotkania te są otwarte dla każdego.

Staramy się działać merytorycznie, a nie tylko medialnie. Powoli budujemy naszą wizję tego miasta i poszczególnych dzielnic. Oczywiście jest to praca nie na kilka tygodni, ale na długie lata, dlatego staramy się być cierpliwi. Przede wszystkim nie chcemy być tylko partią polityczną, ale także medium pozwalającym na wymianę informacji (feedback) pomiędzy obywatelami a władzą. Chcemy, by ludzie mogli do nas przyjść i po ludzku się wygadać z tego, co im leży na sercu. Chcemy wreszcie móc im realnie pomagać lub umożliwiać im pomoc samym sobie.

czwartek

Być może część z was będzie zawiedziona, że nie opisałem super dokładnie co tak właściwie robimy. No cóż, po owocach ich poznacie, jak powiedział Jezus :). Będę się starał opisywać kolejne nasze akcje na bieżąco na tym blogu. Na pewno powstanie druga część „Republikanów od kuchni”. Z jednej strony sam czuję niedosyt, że podzieliłem się z Wami tylko wstępnymi informacjami o nas, z drugiej jednak – gdybym miał wszystko opowiedzieć na raz to pisałbym to pewnie tygodniami, a czas jest dobrem wysoce deficytowym :). Mam nadzieję, że chociaż zainteresowałem chociaż jedną osobę, która dzięki mnie dołączy do Stowarzyszenia i wspólnie z nami będzie zmieniać Polskę. Jeśli jesteś nią Ty to nie zwlekaj i wypełnij formularz dostępny pod tym linkiem. Na pewno się odezwiemy!

A na koniec pokrzepiający obrazek – oto jak rozwijają się Kluby Republikańskie w całej Polsce. Jest nas już trochę, co nie? 🙂 A to tylko Facebook! Aktualna lista klubów i koordynatorów dostępna jest tutaj.

oddolnie

Podziel się!

Komentarze

  1. Witaj. Gratuluje przemyśleń i dobrej pracy u podstaw. Napisałeś to by pomóc innym dowiedzieć się czym jest Republikanizm wg CIebie. Ja, który chcial to przeczytać po jednorazowym pobieżnym przeczytaniu tego nie wie. Zbierz to więc jeśli możesz w skrócie na początku lub końcu i podkreśl na … hm może nie czerwono, ale jaskrawo. Treść fajna, ale ktoś z zewnątrz zgubi się w tym. Znajdź kilka ważnych punktów , które ktoś ciekawy zechce zauważyć i wykrzycz mu je , najlepiej od razu na początku… potem wrzuć swój tekst. Jest fajny. Pozdrawiam.

    1. Bardzo dziękuję za opinię. Następna część na pewno będzie już bardziej skondensowana. Musiałem zrobić trochę wstępu teoretycznego, bo później by mnie łapano za to, że Republikanie są bezideowi i skupiają się tylko na obecności w mediach :). Staram się zbierać wszystkie opinie nt. tego tekstu i na ich podstawie przygotować następny w bardziej przystępnej formie. Zachęcam tym samym do zadawania pytań.

      Dziękuję i pozdrawiam!

  2. Brawo! Radek jest jednym z najbardziej pozbieranych i metodycznych uczestników nowego Ruchu Republikańskiego. W pozostałych miastach i wsiach jest już masa takich ludzi.
    Marcin Rey, Klub Republikański w Krakowie / Klub Republikański w Myślenicach w trakcie oranizacji