
Od dziś, czyli od 1 kwietnia, aż do 31 lipca 2014 roku, przyszli emeryci będą mogli dokonać wyboru pomiędzy Zakładem Utylizacji Szmalu (czasem dla niepoznaki nazywanym Zakładem Ubezpieczeń Społecznych), a otwartymi funduszami emerytalnymi. Jest to efekt gigantycznego skoku na kasę premiera Tuska i ówczesnego ministra finansów Rostowskiego, dokonany pod koniec zeszłego roku. Rząd, tłumacząc się bezpieczeństwem emerytur Polaków (co jest oczywistą ściemą), przeniósł część obligacyjną OFE (blisko 150mld zł!) na konto ZUS i de facto umorzył sobie ten dług. W ten sposób Donald Tusk kupił sobie czas, bo wskaźniki zadłużenia publicznego, teraz sztucznie zaniżone, zbliżały się już nie tylko do granic ustawowych, ale i konstytucyjnych.